Miesiąc: Sierpień 2019

Melancholia początków i końców

Sprawcą dzisiejszego wpisu jest środowy spacer, długi na tyle by złapać dystans i poczuć, że idzie noc jeszcze chłodniejsza od ostatniej. W przeciwieństwie do majowych poranków tętniących cichą melancholią początku,  sierpniowe wieczory wypełnione są cierpką melancholią końca. Idąc już prawie po ciemku czuję zapach mokrej trawy. Doceniam chłód trzymający w ryzach i mówiący o przemijaniu.…

2019-08-22 0

Mea Culpa i znowu o odwadze

Dzisiejsza noc miała gościć spadające Perseidy, ale najwyraźniej nadąsana burza za wszelka cenę pragnie je przyćmić swoją dumną urodą. Uwielbiam, kiedy duszne upalne dni kończą się takim spektaklem. I ten upragniony  oddech chłodniejszego powietrza, które muska mi teraz plecy wpadając przez uchylone okno… Momencik brylancik. Pochylam się dziś nad słowami, które przez ostatni czas skrzętnie…

2019-08-12 2